Kategoria: Gucci

WYRAŻENIE WDZIĘCZNOŚCI

  • Każ­dy prezent był sposobem wyrażenia wdzięczności za to, że dawałam mę­żowi szczęście. A już na pewno była to milcząca aprobata mojej dyploma­tycznej pracy nad jego bratem Aldem. Jednak Patrizia nie została formalną właścicielką nowojorskich mie­szkań, posiadłości w Acapulco, farmy w Connecticut ani mediolańskiego apartamentu. Prawa do wszystkich tych nieruchomości należały do rodzinnej spółki holdingowej Katefid AG z siedzibą w Liechtensteinie, założonej pra- wopodobnie po to, by skorzystać z ulg podatkowych. Poza tym takie załatwie­nie kwestii własności skutecznie zapobiegało uszczupleniu rodzinnego ma­jątku. Bo jeśli, na przykład, synowa chciałaby się rozwieść, miałaby bardzo poważne trudności z udowodnieniem swoich praw do nieruchomości, które wprawdzie „dostała”, ale które tak naprawdę należą do spółki holdingowej.

Witam na moim blogu! Nazywam się Katarzyna Zielińska i jestem lekarzem rezydentem w dużym szpitalu w Warszawie. Codziennie odkrywam nowe medyczne ciekawostki jakie serwuje nam ludzki organizm. Tego bloga prowadzę w formie pasji z chęci podzielenia się z Wami informacjami ze lekarskiego światka. Zapraszam do likowania na fb lub komentowania!

JACHT CREOLE

Z okazji narodzin Allegry Maurizio dokonał najambitniejszego zaku­pu – nabył 64-metrowy, trzymasztowy jacht, „Creole”. Kiedyś należał on do greckiego potentata Stavrosa Niarchosa. Żeglarze twierdzili, że był to najpiękniejszy statek na świecie, choć gdy Maurizio i Patrizia po raz pierwszy zobaczyli „Creole”, była to prawie gnijąca, stara łajba. Maurizio kupił łódź za cenę uważaną za okazyjną – niecały milion dolarów – od duńskiego ośrodka odwykowego. Z duńskiej stoczni przewiózł jacht do li­guryjskiego portu La Spezia, gdzie miały się odbyć pierwsze prace re­montowe. Planowano przywrócić „Creole” pełnię jej pierwotnej urody.

Witam na moim blogu! Nazywam się Katarzyna Zielińska i jestem lekarzem rezydentem w dużym szpitalu w Warszawie. Codziennie odkrywam nowe medyczne ciekawostki jakie serwuje nam ludzki organizm. Tego bloga prowadzę w formie pasji z chęci podzielenia się z Wami informacjami ze lekarskiego światka. Zapraszam do likowania na fb lub komentowania!

WSPANIAŁY NABYTEK

Jacht powstał w 1925 roku w znanej angielskiej stoczni Camper & Nicholson na zamówienie Alexandra Cochrana, zamożnego amerykańskiego producenta dywanów. Pierwotnie łódź nazywała się „Vira” i była jednym z największych szkunerów w tamtych czasach, lecz jego historia od począt­ku splotła się z tragedią. Cochran zmarł na raka, a jego spadkobiercy wkrót­ce potem sprzedali łódź. Od tamtej pory kilkakrotnie zmieniała właściciela oraz nazwę, aż po wojnie, gdy zwolniła ją brytyjska marynarka wojenna, znowu pojawiła się na komercyjnym rynku jachtów. Zakochał się w niej Stavros Niarchos i w 1953 roku kupił od niemieckiego biznesmena.

Witam na moim blogu! Nazywam się Katarzyna Zielińska i jestem lekarzem rezydentem w dużym szpitalu w Warszawie. Codziennie odkrywam nowe medyczne ciekawostki jakie serwuje nam ludzki organizm. Tego bloga prowadzę w formie pasji z chęci podzielenia się z Wami informacjami ze lekarskiego światka. Zapraszam do likowania na fb lub komentowania!

ZMIANA NAZWY ŁODZI

Wyremon­tował ją i nazwał „Creole”. Zastąpił małą pokładówkę obszerną kabiną z drewna tekowego i mahoniowego, na tyle dużą, że zmieściła się w niej sy­pialnia oraz gabinet, nie znosił bowiem spać pod pokładem; przerażała go myśl, że mógłby utonąć podczas snu. Można wierzyć lub nie, ale żeglarskie porzekadło głosi, że zmiana nazwy łodzi przynosi pecha – a imię jachtu zmieniało się trzykrotnie. Nieszczęście przeniosło się na Niarchosa. W 1970 roku jego pierwsza żona, Eugenia, przedawkowała tabletki i zmar­ła na pokładzie „Creole”. Kilka lat później jego druga żona, Tina, młodsza siostra Eugenii, również popełniła samobójstwo na pokładzie jachtu. Niarchos znienawidził łódź i nigdy więcej nie postawił na niej stopy. W końcu odsprzedał ją duńskiej marynarce, która przekształciła jacht w zakład odwykowy. Maurizio kupił „Creole” w 1982 roku.

Witam na moim blogu! Nazywam się Katarzyna Zielińska i jestem lekarzem rezydentem w dużym szpitalu w Warszawie. Codziennie odkrywam nowe medyczne ciekawostki jakie serwuje nam ludzki organizm. Tego bloga prowadzę w formie pasji z chęci podzielenia się z Wami informacjami ze lekarskiego światka. Zapraszam do likowania na fb lub komentowania!