PRZERAŻENIE ŚMIERCIĄ

W XVIII wieku doktor Johnson (1709—1784), wierzący chrześcija­nin, był — jak to powszechnie wiadomo — prze­rażony śmiercią. Przerażenie śmiercią powraca­ło nieustannie w rozmowach, jak to odnotował Boswell. Bez wielkiej przesady można powiedzieć, że był to główny temat jego rozmów. Ja sam by­łem bezpośrednim świadkiem przejawów takiego przerażenia śmiercią w stylu Johnsona u dziewięt­nastowiecznego chrześcijanina, którego jestem stry­jecznym wnukiem. Kapitan Henry Toynbee (1819— 1909) urodził się i wychował na farmie pod Bosto­nem w Anglii. Był kapitanem handlowego statku na linii wschodnioindyjskiej, a naukowa ścisłość jego obserwacji morskich przyniosła mu rozgłos. Nie tylko niezachwianie wierzył w naukę chrześci­jańską, lecz także był przekonany, że należy do tych niewielu, którzy pojęli tę naukę, tak jak nale­ży. (Mój stryjeczny dziadek należał do odłamu Koś­cioła anglikańskiego, przypisującego niewielkie znaczenie władzy biskupów, księży, sakramentów i rytuałowi kościelnemu.) A jednak myśl o zbliża­niu się śmierci budziła w nim przerażenie.

Witam na moim blogu! Nazywam się Katarzyna Zielińska i jestem lekarzem rezydentem w dużym szpitalu w Warszawie. Codziennie odkrywam nowe medyczne ciekawostki jakie serwuje nam ludzki organizm. Tego bloga prowadzę w formie pasji z chęci podzielenia się z Wami informacjami ze lekarskiego światka. Zapraszam do likowania na fb lub komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)