TAK JEST I DZIŚ

Na dole warkotały maszyny do szycia, łomotały przycinarki, w tle szumiały wentylatory wyciągające opary kleju. W jednym rogu rzemieśl­nicy fachowo przesuwali płomienie palników gazowych po sztywnych ka­wałkach bambusa, przyczerniając je i zmiękczając, żeby łagodnie wygiąć je w rączki słynnych torebek. Dookoła jeździły wózki z wyrobami w róż­nych stadiach wykonania, niektóre do sklejenia, inne do szycia, przycię­cia, oblamowania czy dodania metalowych detali. Pominąwszy nowocze­śniejsze narzędzia do przycinania i prasowania skóry, nadal stosowano te same technologie co na Via delle Caldaie i jeszcze wcześniej przy Lungar- no Guicciardini. Po dokładnej kontroli każdy wyrób wkładano do worecz­ka z białej flaneli i przygotowywano do wysyłki. Tak jest do dziś.

Witam na moim blogu! Nazywam się Katarzyna Zielińska i jestem lekarzem rezydentem w dużym szpitalu w Warszawie. Codziennie odkrywam nowe medyczne ciekawostki jakie serwuje nam ludzki organizm. Tego bloga prowadzę w formie pasji z chęci podzielenia się z Wami informacjami ze lekarskiego światka. Zapraszam do likowania na fb lub komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)