WUJ NIGDY NIE GRAŁ

  • To nie była kwestia życia u boku wuja, lecz przeżycia . Jeśli on robił coś na sto procent, to ty musiałeś zrobić to na sto pięćdziesiąt. Tylko w ten sposób mogłeś pokazać, że nie jesteś gorszy. Dlatego spokojnie czekał na właściwy moment. Zdawał sobie sprawę, że jeśli chce zdobyć to, na czym mu zależy, to nie może iść na skróty. Nadal mało pewny siebie, Maurizio rzeczywiście sporo się od Aida nauczył. Dzięki niemu wyzwolił swoją charyzmę, urok osobisty i zdol­ność zarażania innych entuzjazmem. To Aldo, bardziej niż Rodolfo, był mentorem Maurizia. Różnica między moim ojcem i wujem polegała na tym, że wuj był marketingowcem, inwestorem – wspominał Maurizio. — Na każdego sta­rał się oddziaływać inaczej. Był bardzo ludzki, wrażliwy, twórczy. To on rozwijał firmę. Potrafił znaleźć porozumienie i ze współpracownikami, i z klientami. Najbardziej fascynowało mnie to, że jest tak różny od moje­go ojca, który, cokolwiek robił, zawsze pozostawał aktorem. Wuj nigdy nie grał. Każda sytuacja była dla niego rzeczywista.

Witam na moim blogu! Nazywam się Katarzyna Zielińska i jestem lekarzem rezydentem w dużym szpitalu w Warszawie. Codziennie odkrywam nowe medyczne ciekawostki jakie serwuje nam ludzki organizm. Tego bloga prowadzę w formie pasji z chęci podzielenia się z Wami informacjami ze lekarskiego światka. Zapraszam do likowania na fb lub komentowania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)